W krainie intryg i zdrad

 

gothic-statue Ze smutkiem spojrzałem mu w oczy, były duże – koloru ciemnego piwa…

Dlaczego, nie mówi mi całej prawdy?

Wyprostowałem się obolały – mokry, zimny kamień, nie był najlepszym siedziskiem – jednak tutaj i w tych okolicznościach, na żadne – nawet te najmniejsze wygody, nie miałem co liczyć. Gdyby i tego mało było – me ubranie było całkiem przemoknięte i co najgorsze, śmierdziałem rynsztokiem… ale nie narzekałem… o niebo gorszy los, mógł dziś na wszystkich spotkać – niż kąpiel w miejskich odpadkach.

Wytarłem wilgotne dłonie, w nieco już przeschłą na wietrze koszulę.

Ponownie utkwiłem pytające spojrzenie, we włochatej twarzy Wielkoluda. On sam, nie mówił nic – beznamiętnie, wpatrywał się tylko we mnie – tym swoim, zagadkowym wzrokiem…

A jeśli rzeczywiście, powiedział już wszystko?
Jeśli to właśnie ja, popadam – w ich wampirzą paranoję?!
Przetarłem twarz, mokrym rękawem kurtki.
Muszę zebrać myśli. Za szybko tej nocy, sprawy się potoczyły…

Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 04/10/10 - 1 komentarz

Zwiastun burz

 

blask-swiecy2 Mdły blask świecy przelewał się przez palce mej dłoni, malując po ścianach bezokiennej komnaty, zagadkową grę cieni. Leżałem tak już chyba ponad godzinę, sam nie wiem. Ogarniało mnie coraz większe zmęczenie, niepohamowana chęć zanurzenia się w świat snów… Nawet świeca już się dopalała, rzucając coraz mniejszą poświatę… tak… z pewnością już dawno temu wstał świt.

Ja jednak nie mogłem usnąć. Zbyt wiele się dziś wydarzyło, za wiele zrodziło się pytań… pytań, na które nie znam odpowiedzi.

(…)

Przybyliśmy do York jeszcze przed północą. Miasto ogromne, tętniące życiem nawet o tak później porze. Markus – „błędny rycerz”, nie tracił czasu i poprowadził nas wprost do swego pana – Księcia tego miasta – Barona Johna de York.

Właściwie już od tamtej chwili wiedziałem, że jestem w pułapce – obszerna, pusta, kamienna sala. Krzesło, pod ścianą stało krzesło, chyba niegdyś używane jako narzędzie tortur, nie wiem, a może wolę nie widzieć…

Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 26/09/10 - 0 komentarzy

Miasto wiecznego życia – York

 

Ślady Rzymian…

the-lonely-towerSzeroka na dwa wozy, wyłożona grubym kamieniem z pobliskich kamieniołomów droga, wznosi się i opada, przecinając wzgórza i stepy północnej Anglii. Jej mniejsze odnogi , zwyczajne polne ścieżki, prowadzą do  zatopionych w bujnych wrzosowiskach gospód oraz wsi. Co parę kilometrów można  ujrzeć zniszczone przez czas rogatki oraz  resztki murów stanowiących osłonę dla garnizonów przepełnionych niegdyś rzymskimi żołnierzami.

Do tej pory można oglądać wzniesione na najwyższych szczytach wzgórz, samotne wieże wartownicze.Do wysokości około dziewięciu stóp są one zbudowane ze skały, lecz wyżej, do wysokości trzydziestu stóp, zakończone są grubymi drewnianymi belkami. W maleńkich okienkach tli się delikatny płomyczek zaś  poruszające się cienie świadczą o obecności strażników czuwających nad bezpieczeństwem okolic York. U stóp każdej wieży pali się niewielkie ognisko przy którym ogrzewają się ludzie w towarzystwie swych wiernych koni.

Czytaj więcej…

Tagi: , ,

Autorem jest Narrator - 21/09/10 - 0 komentarzy