Kołyszące się, złote kłosa zbóż łaskoczą moje nogi, leniwy powiew letniego wiatru, rozwiewa bujną czuprynę.
Wpatruję się w nie – żarząca, życiodajna siła, unosząca się jeszcze nieznacznie nad horyzontem… powoli, nieubłaganie nadciąga zmierzch… czuję to. Już niebawem, me nieumarłe ciało przebudzi się, nadciągnie kolejna noc wiecznego życia…
Ostatnie promienie umykającego słońca, pieszczą swym ciepłem me oczy…
Przymykam powieki, jestem gotów…
Tagi: Aishe, Djordji Hunca, koszmar, mulo, Pali, Ravnos, sen, Tabara, wrota
Autorem jest Djordji - 28/09/10 - 0 komentarzy





