Tam gdzie wszystko się zaczęło

 

lila Opierając się o swój cygański wóz, spoglądałem z nieukrywaną radością – to na Torann’a, to na Lile.
Ta niewysoka smukła kobieta, zdawała się być iskierką nadziei na naszej drodze ku nieuchronnemu przeznaczeniu.

Wokół niej, krzątały się teraz me kuzynki, przyodziewając ją w kolorowe szaty i korale.
Była taka szczęśliwa – sądzę, że od lat nie zaznała od nikogo tyle szczerej dobroci, co od ziomków mych.
Kręciła się w kółko uradowana, z szeroko rozstawionymi ramionami – barwne chusty – mieniące się niemal barw tysiącem, powiewały w rytm jej drobnego ciała. Jej szare oczy błyszczały – niczym górski kryształ, do którego nieśmiało zajrzały słońca kojące promienie.

Torann zaś zafascynowany, przyglądał się jej bez słowa. Jego spojrzenie, uwieszone na niej – niczym na antycznej marmurowej, zapierającej dech w piersiach rzeźbie, wykonanej ręką nieznanego mistrza – zdawało się nie dostrzegać nic – poza nią samą.

Westchnąłem ciężko, było jednak coś, co nadal okrywało mą duszę swym cieniem…
Jest taka myśl, która nawet w takiej chwili – przepełnia me serce smutkiem…
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , , ,

Autorem jest Djordji - 20/10/10 - 0 komentarzy

W krainie intryg i zdrad

 

gothic-statue Ze smutkiem spojrzałem mu w oczy, były duże – koloru ciemnego piwa…

Dlaczego, nie mówi mi całej prawdy?

Wyprostowałem się obolały – mokry, zimny kamień, nie był najlepszym siedziskiem – jednak tutaj i w tych okolicznościach, na żadne – nawet te najmniejsze wygody, nie miałem co liczyć. Gdyby i tego mało było – me ubranie było całkiem przemoknięte i co najgorsze, śmierdziałem rynsztokiem… ale nie narzekałem… o niebo gorszy los, mógł dziś na wszystkich spotkać – niż kąpiel w miejskich odpadkach.

Wytarłem wilgotne dłonie, w nieco już przeschłą na wietrze koszulę.

Ponownie utkwiłem pytające spojrzenie, we włochatej twarzy Wielkoluda. On sam, nie mówił nic – beznamiętnie, wpatrywał się tylko we mnie – tym swoim, zagadkowym wzrokiem…

A jeśli rzeczywiście, powiedział już wszystko?
Jeśli to właśnie ja, popadam – w ich wampirzą paranoję?!
Przetarłem twarz, mokrym rękawem kurtki.
Muszę zebrać myśli. Za szybko tej nocy, sprawy się potoczyły…

Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 04/10/10 - 1 komentarz

Poznać marę

 

„…walczyć mogę tylko o coś, co miłuję. Miłuję tylko to, co szanuję, a szanuję jedynie to, co rozumiem.”

- Adolf Hitler    

drzewo-snow Natura snu

   
Trudno jest pojąć nie podobieństwa, a różnice pomiędzy jawą a snem, zwłaszcza gdy nie sposób jest odgadnąć, że właśnie śni się.

Czasami oglądam cudowne, wręcz bajeczne zachody słońca, czuję jak jego promienie łaskoczą swymi ciepłymi ramionami mą twarz. Wiosenny wiatr smaga moje usta, pieści płatki uszu, tak delikatnie, tak zmysłowo, jakby był ustami wyczekiwanej z dawna kochanki… Przymykam wtedy lekko powieki, oddając się tej rozkosznej pieszczocie natury. Gdy ponownie je otwieram, panuje już tylko półmrok, płoną ogniska, wokół niosą się śpiewy i odgłosy tańca… A ja nadal spoglądam w odległe tak miejsce, gdzie jeszcze parę chwil temu, błyszczał ognisto-złoty diament nieba.

Czy ja nadal śnie? A może tak na prawdę, nigdy do końca się nie przebudziłem? Jak mam odróżnić sen od jawy?

Niekiedy trudniej jest dostrzec te subtelne różnice, gdy tak naprawdę sen jest i jawą…
   
Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 14/09/10 - 0 komentarzy