Tam gdzie wszystko się zaczęło

 

lila Opierając się o swój cygański wóz, spoglądałem z nieukrywaną radością – to na Torann’a, to na Lile.
Ta niewysoka smukła kobieta, zdawała się być iskierką nadziei na naszej drodze ku nieuchronnemu przeznaczeniu.

Wokół niej, krzątały się teraz me kuzynki, przyodziewając ją w kolorowe szaty i korale.
Była taka szczęśliwa – sądzę, że od lat nie zaznała od nikogo tyle szczerej dobroci, co od ziomków mych.
Kręciła się w kółko uradowana, z szeroko rozstawionymi ramionami – barwne chusty – mieniące się niemal barw tysiącem, powiewały w rytm jej drobnego ciała. Jej szare oczy błyszczały – niczym górski kryształ, do którego nieśmiało zajrzały słońca kojące promienie.

Torann zaś zafascynowany, przyglądał się jej bez słowa. Jego spojrzenie, uwieszone na niej – niczym na antycznej marmurowej, zapierającej dech w piersiach rzeźbie, wykonanej ręką nieznanego mistrza – zdawało się nie dostrzegać nic – poza nią samą.

Westchnąłem ciężko, było jednak coś, co nadal okrywało mą duszę swym cieniem…
Jest taka myśl, która nawet w takiej chwili – przepełnia me serce smutkiem…
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , , ,

Autorem jest Djordji - 20/10/10 - 0 komentarzy

Oszukać przeznaczenie

 

tarot04_devil Oparty o mokry pień przydrożnego drzewa, spoglądałem na trakt – wypatrując karety, którą to obiecał wysłać po nas David – ojciec Barona Johna de York – prawdziwy pan i władca okolicznych ziem.

W dłoni trzymałem pordzewiałą, stalową kulę – od czasu do czasu, podrzucałem ją w górę.

W pobliżu kręciła się Istishia wraz z Marcelem – jednak nie zwracałem na nich swej uwagi, nie są już teraz – aż tak jej warci.

Co się takiego, wydarzyć musiało – by serce me, chłodnym dla nich pozostawało?

Raczej spytać by należało, co się o włos mały – nie stało…
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 18/10/10 - 0 komentarzy

W krainie intryg i zdrad

 

gothic-statue Ze smutkiem spojrzałem mu w oczy, były duże – koloru ciemnego piwa…

Dlaczego, nie mówi mi całej prawdy?

Wyprostowałem się obolały – mokry, zimny kamień, nie był najlepszym siedziskiem – jednak tutaj i w tych okolicznościach, na żadne – nawet te najmniejsze wygody, nie miałem co liczyć. Gdyby i tego mało było – me ubranie było całkiem przemoknięte i co najgorsze, śmierdziałem rynsztokiem… ale nie narzekałem… o niebo gorszy los, mógł dziś na wszystkich spotkać – niż kąpiel w miejskich odpadkach.

Wytarłem wilgotne dłonie, w nieco już przeschłą na wietrze koszulę.

Ponownie utkwiłem pytające spojrzenie, we włochatej twarzy Wielkoluda. On sam, nie mówił nic – beznamiętnie, wpatrywał się tylko we mnie – tym swoim, zagadkowym wzrokiem…

A jeśli rzeczywiście, powiedział już wszystko?
Jeśli to właśnie ja, popadam – w ich wampirzą paranoję?!
Przetarłem twarz, mokrym rękawem kurtki.
Muszę zebrać myśli. Za szybko tej nocy, sprawy się potoczyły…

Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 04/10/10 - 1 komentarz

Zwiastun burz

 

blask-swiecy2 Mdły blask świecy przelewał się przez palce mej dłoni, malując po ścianach bezokiennej komnaty, zagadkową grę cieni. Leżałem tak już chyba ponad godzinę, sam nie wiem. Ogarniało mnie coraz większe zmęczenie, niepohamowana chęć zanurzenia się w świat snów… Nawet świeca już się dopalała, rzucając coraz mniejszą poświatę… tak… z pewnością już dawno temu wstał świt.

Ja jednak nie mogłem usnąć. Zbyt wiele się dziś wydarzyło, za wiele zrodziło się pytań… pytań, na które nie znam odpowiedzi.

(…)

Przybyliśmy do York jeszcze przed północą. Miasto ogromne, tętniące życiem nawet o tak później porze. Markus – „błędny rycerz”, nie tracił czasu i poprowadził nas wprost do swego pana – Księcia tego miasta – Barona Johna de York.

Właściwie już od tamtej chwili wiedziałem, że jestem w pułapce – obszerna, pusta, kamienna sala. Krzesło, pod ścianą stało krzesło, chyba niegdyś używane jako narzędzie tortur, nie wiem, a może wolę nie widzieć…

Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 26/09/10 - 0 komentarzy