deszcz - Deszcz… tylko deszcz i deszcz… – westchnąłem ciężko, poprawiając zarzucony aż na czoło kaptur… strugi zebranej na nim wody, wartko spłynęły po mym policzku – wzdrygnąłem się wycierając mokrą twarz. Mocno pochwyciwszy końską uzdę, począłem wypatrywać kresu swej wędrówki… Niestety, wszędzie wokół panował nieprzenikniony mrok – a gdyby i tego było mało – zdawało się, że już parę stóp przede mną, wyrastała z ciemności dosłownie ściana, lejącego się z niebios deszczu…

Ostrożnie parłem na przód, cały czas prowadząc swego konia za sobą. Gdyby trakt nie był wybrukowany, już dawno zgubiłbym drogę.

- wypatruj palisady – burknąłem pod nosem. Jak mam jej wypatrywać, skoro nie widzę nawet zadu swego konia?! Co jak co, ale Markus – „błędny rycerz” jak go nazwałem – to miał fantazję. I gdy już traciłem nadzieję, na odnalezienie przydrożnego grodu – ten ni z stąd ni zowąd – wyrósł przede mną – niczym wyspa, samotna pośród mrocznego oceanu nocy.

Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 23/09/10 - 0 komentarzy