Pyrrusowe zwycięstwo

 

„Samotny człowiek bez rodziny, drży z zimna”

 
drzewo Zamyślony, smutnym swym wzrokiem spoglądam w płomienie obozowego ogniska. I choć zewsząd, otacza mnie zabawa i Hunców radość – tak na prawdę, jestem tu sam…

Ma Nimfa piękna, dość prędko zapomnieć o mnie zdołała, gnając ku nieskończonej górze własnych myśli i planów.

Myśli w których mnie nie ma…
Planów, które mnie nie dotyczą…

Nawet, słów wdzięczności z ust swych wiśniowych – wykrzesać nie zdołała…

Ja wprawdzie, nie oczekiwałem ich…
Jednak… łudziłem się pomimo wszystko – liczyłem na jeden gest ciepły…

Zaprawdę, przedziwnym uczuciem przygoda ta cała, mnie obdarowała – anielskim lecz o lwim pysku, wściekłym…
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 19/11/10 - 0 komentarzy

Djordji Hunca

 

Życie jest tylko iluzją, dzielącą nas od śmierci.


ravnos-djordji_0 Falujące z gracją na wietrze źdźbła traw, łaskotały moje policzki i szyję. Przez lekko przymrużone powieki spoglądałem na kolejny, bajecznie malowniczy zachód słońca. Już chyba od godziny leżałem tak na środku leśnej polany w bezruchu wypatrując oznak nadchodzącej nocy.

Oprócz ćwierkotu ptaków, delikatnego szumu traw i odgłosów wszechobecnych owadów, panowała tu pierwotna cisza, nieskalana obecnością człowieka.

Przechyliłem głowę na lewy bok, poczułem ostatnie promienie słońca padające na moją twarz, przymknąłem na chwilę powieki…

Gdy je ponownie otworzyłem, otaczał mnie mrok, a z zewnątrz pomieszczenia, dochodziło głuche dudnienie ciężkich kropel deszczu uderzających o dach mojego wozu… nadeszła kolejna noc.

Czytaj więcej…

Tagi: , , , ,

Autorem jest Djordji - 17/11/10 - 0 komentarzy

Być jednym z nich

 

roza-biala Niebawem nadejdzie to, co nieuniknionym się zdaje…

A ja, zamiast radować się na nadejście rozwiązania – coraz to bardziej umartwiam się i… oddalam – od swej rodziny, od swych przyjaciół – traktując ich niczym narzędzia, dzięki którym dopnę swego…
Wyjdę z marionetki roli, stając się jednym z graczy tego rozdania…

Co prawda nadal kierują mną, te same pobudki – jednak odkąd odkryłem, że całe mityczne wrota, stanowią jedynie tło zakulisowej rozgrywki – postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce.

Nieustannie obiecuję przy tym sobie, że kiedy to wszystko już się zakończy – powrócę do dawnego swojego życia.
Teraz jednak, każdy kto ośmielił się – wciągnąć mnie w swe nikczemne intrygi – tak jak i baron Nataniel – musi zapłacić cenę za swą bezczelność…

Wampiry…
Wiecznie wydaje im się, że jedynie one potrafią karty losu rozdawać…
Aroganckie, wypaczone karykatury ludzkich dusz…

A mogły po prostu nie wchodzić mi w drogę – nie wypełzać, ze swych nor…
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , ,

Autorem jest Djordji - 10/11/10 - 0 komentarzy

Zrób to, co jest słuszne

 

istishia-demon Zimny, mokry, kamień…

Wydawać by się mogło, że to on zdaje się być kotwicą, łączącą mnie z tym jakże nierealnym światem.
Bo czy to wszystko, może być prawdziwe?!

Z pewnością nie.

Żaden bóg, nawet najzłośliwsza istota – nie stworzyła by, rzeczywistości pełnej takiego okrucieństwa, świata przepełnionego jedynie kłamstwem i zdradą…
 
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , ,

Autorem jest Djordji - 24/10/10 - 0 komentarzy

Tam gdzie wszystko się zaczęło

 

lila Opierając się o swój cygański wóz, spoglądałem z nieukrywaną radością – to na Torann’a, to na Lile.
Ta niewysoka smukła kobieta, zdawała się być iskierką nadziei na naszej drodze ku nieuchronnemu przeznaczeniu.

Wokół niej, krzątały się teraz me kuzynki, przyodziewając ją w kolorowe szaty i korale.
Była taka szczęśliwa – sądzę, że od lat nie zaznała od nikogo tyle szczerej dobroci, co od ziomków mych.
Kręciła się w kółko uradowana, z szeroko rozstawionymi ramionami – barwne chusty – mieniące się niemal barw tysiącem, powiewały w rytm jej drobnego ciała. Jej szare oczy błyszczały – niczym górski kryształ, do którego nieśmiało zajrzały słońca kojące promienie.

Torann zaś zafascynowany, przyglądał się jej bez słowa. Jego spojrzenie, uwieszone na niej – niczym na antycznej marmurowej, zapierającej dech w piersiach rzeźbie, wykonanej ręką nieznanego mistrza – zdawało się nie dostrzegać nic – poza nią samą.

Westchnąłem ciężko, było jednak coś, co nadal okrywało mą duszę swym cieniem…
Jest taka myśl, która nawet w takiej chwili – przepełnia me serce smutkiem…
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , , ,

Autorem jest Djordji - 20/10/10 - 0 komentarzy