Ślady Rzymian…
Szeroka na dwa wozy, wyłożona grubym kamieniem z pobliskich kamieniołomów droga, wznosi się i opada, przecinając wzgórza i stepy północnej Anglii. Jej mniejsze odnogi , zwyczajne polne ścieżki, prowadzą do zatopionych w bujnych wrzosowiskach gospód oraz wsi. Co parę kilometrów można ujrzeć zniszczone przez czas rogatki oraz resztki murów stanowiących osłonę dla garnizonów przepełnionych niegdyś rzymskimi żołnierzami.
Do tej pory można oglądać wzniesione na najwyższych szczytach wzgórz, samotne wieże wartownicze.Do wysokości około dziewięciu stóp są one zbudowane ze skały, lecz wyżej, do wysokości trzydziestu stóp, zakończone są grubymi drewnianymi belkami. W maleńkich okienkach tli się delikatny płomyczek zaś poruszające się cienie świadczą o obecności strażników czuwających nad bezpieczeństwem okolic York. U stóp każdej wieży pali się niewielkie ognisko przy którym ogrzewają się ludzie w towarzystwie swych wiernych koni.
Autorem jest Narrator - 21/09/10 - 0 komentarzy





