Niebawem w Newcastle…

 

Torann stoi nad ścierwem zmiennokształtnego.

” Przynajmniej jednego z nich zabiłem Borgonie, przynajmniej jednego… ”

Po wypiciu krwi jego poczuł moc, częściowo znaną mu już. Dodała mu mocy, które bardzo się mu podobają. Nie było to jednak jedyne, co wypił z niego. Razem z krwią weszło coś w jego ciało, nie wiedział co to, a może kto to?… Wiedział, że nie jest sam…

Przyszła reszta, Marcel i Djordji, Djordji bał się, że Istishia może zaatakować kogoś, chciał ją zakołkować. Jednak ona potrzebowała krwi, którą zorganizował Torann wzywając zwierzęta. Po zaspokojeniu głodu Istishi, zanieśli ją do powozu. Odjeżdżają, Torann natomiast zaczął wypróbowywać moce otrzymane wraz z krwią. Robiąc to zauważył konia, pięknego czarnego ogiera. Podszedł do niego, porozmawiał po swojemu i zabrał go ze sobą.

Tuż przed świtem zatrzymał się na jakiejś polanie, aby dać wypocząć koniowi, wypasać się swobodnie, sam zaś musiał złączyć się z ziemią.

Czytaj więcej…

Tagi: , , ,

Autorem jest Toran - 26/10/10 - 1 komentarz

Bitwa

 

Droga w lesie, noc, zbliża się świt. Orszak, złożony z jednego powozu oraz ok 20 jezdnych, dobrze uzbrojonych rycerzy. Podąża w stronę północną, do Newcastle. Wszyscy czujni, rozglądają się, gdyż wiedzą co się stało z poprzednim…

Nagle ten na czele zatrzymuje się, daje znak innym. Orszak się zatrzymał, Wszyscy okrążyli orszak, szczelnie, żeby nikt nie mógł zagrozić podróżnym.

Okazuje się, że nadjeżdżającym jest rycerz, którego oni znają, gdyż służy temu samemu panu co i oni. Rycerz wraz z przełożonym grupy podjeżdżają do siebie i zaczynają rozmawiać.
Z powozu wysiadają, kobieta i 2 mężczyzn. Kierują się do rozmawiających. Na pobliskiej gałęzi usiadł ptak, jednak nikt tego nie zauważył…

Czytaj więcej…

Tagi: , , ,

Autorem jest Toran - 21/10/10 - 0 komentarzy

Powrót

 

Torann przebudza się. Używa swej mocy porozumiewania się ze zwierzętami i pożywia się na nich. Czeka, wydrapał się na resztkę jakiegoś starego domu, obserwuje obóz i czeka, aż reszta się pojawi. W między czasie ktoś wybiegł z tunelu do Shilayi, z jakąś skrzynią. Dopiero po dłuższej chwili wychodzi reszta towarzyszy Toranna.

Siadają przy ognisku i rozmawiają, Torann nie może się skupić na rozmowie, jego myśli szybują gdzie indziej…

Nagle pojawia się jakiś mężczyzna, jeden z grupy Shilayi. Wtrąca się w ich rozmowę.

- Tak naprawdę to nikomu nie możecie zaufać, nawet sobie wzajemnie. Ani Istishi, ani Marcelowi, ani Djordjemu, ani Torannowi…

Wszyscy siedzieli zdziwieni, kim on jest, i co on może o tym wiedzieć.

Torann nie miał zamiaru słuchać obraz na swój temat. Wstał, wysunął szpony i ruszył do ataku…

Czytaj więcej…

Tagi: , , ,

Autorem jest Toran - 21/10/10 - 0 komentarzy

Koniec zainteresowania?

 

Deszcz, z chmur spadały niemiłosierne ilości wody…

„I znów pada, a już się zapowiadało tak ładnie… Idę, muszę z nią porozmawiać jeszcze, mam nadzieję, że ją znajdę…”

Znalazł ją, a w zasadzie to ona znalazła jego. Rozmawiali o baronie. Uważa, że baron to samo zło, bawi się spokrewnionymi jak kukiełkami. Jej i reszcie co są w lesie udało się wyzwolić, tylko jak będą mieli okazję, rozszarpią go, ona sama chętnie zamoczy swe szpony w jego ciele. Po krótkiej rozmowie odchodzi.

„Jeśli będą atakować, sam wezmę w tym udział, muszę go skarać za Lilę… Chyba że do tego czasu udowodni, że jest inaczej, ale raczej nie wydaję się skory do wyjaśnień.”

Dopił się i w postaci sokoła poleciał do twierdzy barona.

Czytaj więcej…

Tagi: , , ,

Autorem jest Toran - 12/10/10 - 0 komentarzy

Baron, cóż on chce?

 

Pogoda się pogorszyła, jak się wyłonił z ziemi przywitał go deszcz. Na rozmowę z Lilą nie miał wiele czasu, pożegnał się i obiecał, że wróci. Patrzyła za nim smutnym spojrzeniem…

Markus przybył. Powiedział, że wyruszą z grodu Ownstone. Tam będą czekać na niego. Torann musiał załatwić jeszcze jedną sprawę. Spotkał się z Hargrimem, nakazał mu, aby się trochę oddalili od miasta, żeby spokojnie przeczekali okres jego nieobecności. Po czym ruszył do grodu.

Czytaj więcej…

Tagi: , , ,

Autorem jest Toran - 06/10/10 - 0 komentarzy