Pyrrusowe zwycięstwo

 

„Samotny człowiek bez rodziny, drży z zimna”

 
drzewo Zamyślony, smutnym swym wzrokiem spoglądam w płomienie obozowego ogniska. I choć zewsząd, otacza mnie zabawa i Hunców radość – tak na prawdę, jestem tu sam…

Ma Nimfa piękna, dość prędko zapomnieć o mnie zdołała, gnając ku nieskończonej górze własnych myśli i planów.

Myśli w których mnie nie ma…
Planów, które mnie nie dotyczą…

Nawet, słów wdzięczności z ust swych wiśniowych – wykrzesać nie zdołała…

Ja wprawdzie, nie oczekiwałem ich…
Jednak… łudziłem się pomimo wszystko – liczyłem na jeden gest ciepły…

Zaprawdę, przedziwnym uczuciem przygoda ta cała, mnie obdarowała – anielskim lecz o lwim pysku, wściekłym…
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , , , ,

Autorem jest Djordji - 19/11/10 - 0 komentarzy

Dziwna obecność

 

Wszyscy siedzieli w pokoju. Nieduży pokój, do którego jest tylko jedno wejście. Oświetlony był tylko kilkoma świecami. Sir Marcel częstuje winem. Na stole stoi butelka z winem oraz 4 kielichy.

Rozmawiają o wrotach, Djordji proponuje, aby być lepiej zabezpieczonym, więzy krwi między nimi, na które zgadzają się wszyscy oprócz Marcela. Postanawiają udać się do tych wrót. Rozmawiają o zachowaniu tam, Djordji był u barona Nathaniela, i dzieli się jakimiś informacjami od niego. Torann zadziwia wszystkich swoją wiedzą w temacie…

Pierwsze co zrobił po wejściu to zobaczył, a w zasadzie poczuł coś; z pierścienia oraz kamienia ukrytego za kurtką Djordjiego…

Czytaj więcej…

Tagi: , , ,

Autorem jest Toran - 17/11/10 - 0 komentarzy

Djordji Hunca

 

Życie jest tylko iluzją, dzielącą nas od śmierci.


ravnos-djordji_0 Falujące z gracją na wietrze źdźbła traw, łaskotały moje policzki i szyję. Przez lekko przymrużone powieki spoglądałem na kolejny, bajecznie malowniczy zachód słońca. Już chyba od godziny leżałem tak na środku leśnej polany w bezruchu wypatrując oznak nadchodzącej nocy.

Oprócz ćwierkotu ptaków, delikatnego szumu traw i odgłosów wszechobecnych owadów, panowała tu pierwotna cisza, nieskalana obecnością człowieka.

Przechyliłem głowę na lewy bok, poczułem ostatnie promienie słońca padające na moją twarz, przymknąłem na chwilę powieki…

Gdy je ponownie otworzyłem, otaczał mnie mrok, a z zewnątrz pomieszczenia, dochodziło głuche dudnienie ciężkich kropel deszczu uderzających o dach mojego wozu… nadeszła kolejna noc.

Czytaj więcej…

Tagi: , , , ,

Autorem jest Djordji - 17/11/10 - 0 komentarzy

Niknąc w oddali – samotność we dwoje

 

okret_noc Oparłszy się o strzelisty, niewysoki masz łodzi, uwiesiłem swe zauroczone spojrzenie – na niej…

Spoglądała w dal swym tęsknym wzrokiem, wypatrując kogoś, gdzieś tam – w kryształowej tafli księżyca, znikającego powoli, lecz nieubłaganie – kryjącego swoje oblicze za nieprzebranymi odmętami oceanu.

Westchnąłem lekko…

Jej ponętne loki, lekko rozwiewała nadchodząca leniwie – poranna bryza.

Jest taka piękna, mógłbym pomyśleć, że jest jedynie kolejnym mym snem…

Spokojnym, jak wiatr pieszczący jej twarz…
Kojącym niczym księżyca blask, rozpromieniający jej alabastrową cerę…
Ciepłym… jak żar serca mego…

I byłby to jedynie sen, gdybym chwil parę temu nie trzymał jej w swych ramionach, nie czuł zapachu jej włosów, muskających me policzki. Byłby to bez wątpienia sen… gdyby nie dotyk jej dłoni, wędrujący po mych ustach…

Ech… Kolejne me westchnienie, pofrunęło niczym ptak ku niebiosom…

Wiedziałem jednak, to nie mnie w sinej dali, wypatrują jej lazurowe oczy…
To nie za mną, podąża jej tęskne spojrzenie…

Powędrowałem wzrokiem ku bladej, tonącej poświacie.
 
Czytaj więcej…

Tagi: ,

Autorem jest Djordji - 16/11/10 - 0 komentarzy

Być jednym z nich

 

roza-biala Niebawem nadejdzie to, co nieuniknionym się zdaje…

A ja, zamiast radować się na nadejście rozwiązania – coraz to bardziej umartwiam się i… oddalam – od swej rodziny, od swych przyjaciół – traktując ich niczym narzędzia, dzięki którym dopnę swego…
Wyjdę z marionetki roli, stając się jednym z graczy tego rozdania…

Co prawda nadal kierują mną, te same pobudki – jednak odkąd odkryłem, że całe mityczne wrota, stanowią jedynie tło zakulisowej rozgrywki – postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce.

Nieustannie obiecuję przy tym sobie, że kiedy to wszystko już się zakończy – powrócę do dawnego swojego życia.
Teraz jednak, każdy kto ośmielił się – wciągnąć mnie w swe nikczemne intrygi – tak jak i baron Nataniel – musi zapłacić cenę za swą bezczelność…

Wampiry…
Wiecznie wydaje im się, że jedynie one potrafią karty losu rozdawać…
Aroganckie, wypaczone karykatury ludzkich dusz…

A mogły po prostu nie wchodzić mi w drogę – nie wypełzać, ze swych nor…
 
Czytaj więcej…

Tagi: , , , ,

Autorem jest Djordji - 10/11/10 - 0 komentarzy