„Urodziłeś się w chlewie, mieszkaj w chlewie, urodziłeś się w stajni, mieszkaj w stajni, urodziłeś się w gnieździe, mieszkaj w gnieździe. Ale jak świnia wdrapie się do gniazda, to jej skrzydła od tego nie wyrosną. A i latać się nie nauczy.”

Jacek Piekara

biancabaltiNad murami Facerov rozciągało się bezchmurne , rozgwieżdżone niebo, wiatr lekko trącał konarami drzew, las dookoła jak zwykle pełen życia, niesamowicie piękna noc.  Napawam się ta chwilą i obserwuję dworzysko , nagle mym oczom ukazuje się „Ona”, w zwiewnej szacie wyglądała niczym bogini z dawnych wierzeń.

Pozwól ,że Ci ją opisze drogi przyjacielu dosadnie, gdyż jej uroda poraziła mnie do głębi.Stąpała po dziedzińcu , ubrana jedynie w białą zwiewną prawie przezroczystą suknię, jej niesamowicie kształtne i jędrne ciało emanowało pięknem i gracją, każdy jej krok przyprawiał mnie o dreszcze.

Niczym nieskalana , śnieżnobiała skóra lśniła w blasku księżyca,czarne jak noc włosy spływały kaskadą wzdłuż pleców sięgając jakże kształtnych pośladków. Lecz gdy zerknąłem ku górze na jej smukłą ,idealną  twarz rozpłynąłem się zapominając o bożym świecie. Uderzające zmysłowością , pełne usta,  zgrabny nosek i o czy , te oczy: ogromne , niebieskie jak lazur nieba, świdrujące, ciekawe świata, bijące dzikością i pożądaniem a zarazem delikatne i tęskne.

Eh gdyby tak … a zresztą nieważne mój przyjacielu powiadam Ci , że pierwszy raz ujrzałem istotę z naszego gatunku tak piękną i urzekającą, na pewno niedługo poznasz ją i Ty.

Ah …Iberiuszu jesteś jeszcze młody i głupi, zobaczyłeś dziewkę z bogatego domu i od razu Ci się krew w żyłach gotuje, lepiej byś zrobił gdybyś poszukał sobie ofiary tej nocy a mi dał święty spokój...

Tagi:

Autorem jest Istishia - 06/09/10 - 1 komentarz