Kołyszące się, złote kłosa zbóż łaskoczą moje nogi, leniwy powiew letniego wiatru, rozwiewa bujną czuprynę.
Wpatruję się w nie – żarząca, życiodajna siła, unosząca się jeszcze nieznacznie nad horyzontem… powoli, nieubłaganie nadciąga zmierzch… czuję to. Już niebawem, me nieumarłe ciało przebudzi się, nadciągnie kolejna noc wiecznego życia…
Ostatnie promienie umykającego słońca, pieszczą swym ciepłem me oczy…
Przymykam powieki, jestem gotów…
Tagi: Aishe, Djordji Hunca, koszmar, mulo, Pali, Ravnos, sen, Tabara, wrota
Autorem jest Djordji - 28/09/10 - 0 komentarzy






Szeroka na dwa wozy, wyłożona grubym kamieniem z pobliskich kamieniołomów droga, wznosi się i opada, przecinając wzgórza i stepy północnej Anglii. Jej mniejsze odnogi , zwyczajne polne ścieżki, prowadzą do zatopionych w bujnych wrzosowiskach gospód oraz wsi. Co parę kilometrów można ujrzeć zniszczone przez czas rogatki oraz resztki murów stanowiących osłonę dla garnizonów przepełnionych niegdyś rzymskimi żołnierzami.